 |
..nie jestem ani poetą, ani twórcą...
Mam szereg wyrzutów sumienia, bo nie traktuję tego ciagle poważnie. Owszem, piszę, i to czasem za pieniądze. Czyli traktuję to dość profesjonalnie. Tylko..., że jak nie piszę na zlecenie, to raczej nie piszę wcale. Myśle że na twórcy czy poecie spoczywa pewien obowiązek tworzenia. On powinien ten talent wykorzystywać, bo to niewykorzystywanie może się potem zemścić na nim i... na narodzie... Ja nie mam takiej skłonności, żeby wyjść, jak mówi poeta na suchego przestwór oceanu i obwieszczać Państwu jakieś prawdy. Czasem sobie coś pozapisuję, czasem więcej, czasem mniej - nie ma tego dużo - tak, że bez jakiejś fałszywej skromności byłbym przeciwny nazywaniu mnie aż tak...
 |
 |
 |
|
|
TWÓRCZOŚĆ |
 |
|
 |

 |
…Ja najchętniej pochylam się nad działaniami autorskimi – kiedy ten, kto występuje jest autorem w muzycznej, tekstowej a najlepiej w jednej i drugiej formie… To jest dla mnie taki komplementarny jakby przekaz. Ale zdarzają się również osoby wspaniale czerpiące z tak zwanej skarbnicy kultury…
Z wywiadu „...z Artystą, którego przedstawiać nie trzeba” Piotra Szauera.
...Kabaret jest działalnością, która odnosi się do ludzkiej głupoty. Nie ukrywajmy, każdy człowiek jest głupi. W tej kwestii na pewno mamy demokrację. Jako satyryk mam obowiązek donoszenia o ludzkiej głupocie, która jest nieograniczona. Niejaki Albert Einstein mówił o tym, że dwie rzeczy uważa za nieskończone: kosmos i ludzką głupotę. Po chwili namysłu dodał, że przy kosmosie by się nie upierał...
Z wywiadu „Chłód przystawionej do czoła lufy” Krzysztofa Kowalewicza.
...rzeczywiście jest coś dziwnego w tym, że mężczyzna śpiewa. To nie jest naturalne. Ja długo dla siebie próbowałem znależć miejsce w tej ogromnej, przepastnej dziedzinie ludzkiej działalności jaką jest Muzyka. Między mną a Muzyką jest głębokie uczucie, z tym, że... platoniczne. I jednostronne... No i tak to z tym śpiewaniem jest... Powodów, żebym ja śpiewał, to nie mam za bardzo. Jest to dla mnie po prostu jeden ze sposobów przekazywania tego, co napisałem...
...a postaci ze „Stacyjki Zdrój”? ...wszystkie je lubię, bo wszystkie je postwarzałem... w jakimś sensie. Pisałem ten spektakl w stanie ukłonu dla mistrza Jeremiego, ale też, myślę, nie za bardzo się na Niego zapatrując. Zresztą On sam by mi tego nie wybaczył, gdybym się zbyt mocno trzymał jego sposobu myślenia. Wszystkie te postaci są z jakiegoś świata, nie naszego, a jednocześnie mają w sobie wiele rzeczywistości... Przynoszą tę rzeczywistość tam, w przestrzeń „tuż po”. Każda z tych postaci przynosi też swoją historię, której zwieńczeniem jest piosenka z repertuaru Starszych Panów. Przynoszą te swoje historie, ale przynoszą też tak naprawdę pytania... Człowiek z tymi pytaniami żyje całe życie i podejrzewam, że je tam zaniesie. Tam, skąd przyszły...
Z wieczoru autorskiego w dn. 22.12.2008 r.
Zgodnie z przepisami prawa autorskiego na stronie oficjalnej nie moga być publikowane utwory tym prawem chronione. Dlatego podano tylko indeks wszystkich tekstów poetyckich z fragmentami niektórych z nich. Indeks piosenek wzbogacono o pliki mp3 zawierające jedynie fragment od 30 do 60 sekund utworu (red).
|
|
 |
 |
 |
|
|